Witam serdecznie!
Mam nadzieje załapać się w tym sezonie na last minute biura viator.pl na groupon do Bułgarii (Rawda)
I stąd moje pytanie- jakie są wasze opinie na temat tego biura? jaki Hotel polecacie wybrac- Diabis czy Saga? Nigdy nie bylem jeszcze w Bułgarii ale znajomy bardzo zachwala sobie to biuro.
Co do hotelu nie jestem w stanie Ci doradzić ale mogę zapewnić, że biuro jest pewne. Sprawdziłem sam zeszłego lata. Ciekawa oferta, sporo wycieczek fakultatywnych i dobry kontakt z rezydentami na miejscu. Idealny wybór na letni wypoczynek.
Wtedy byłem w Czarnogórze w miejscowości która nazywa się Ulcinj. Mieszkałem nawet przyjemnym apartamencie. Ulcinj jest dobre dla każdego znajdziesz tam wszystko czego potrzebujesz, możesz iść rano na plażę poleniuchować popołudniu przejść się po miasteczku, a wieczorem wyszaleć do pubu czy dyskoteki.
puby i dyskoteki to nie tym razem- z rodzinka jade;) mimo wszystko zostane raczej przy Bułgarii, o Czarnogorze kraza rozne opinie w internecie, Bulgaria jest w miare zachwalana
Dzień dobry, serdecznie odradzam biuro turystyczne. Byłem na wyjeździe w czarnogórskiej miejscowości Ulcinj. W ramach wycieczki był przejazd do miejsowości docelowej, zakwaterowanie oraz trzy obowiązkowe wycieczki fakultatywne dodatkowo płatne 99 euro. Wyżywienie można było dokupić za 12 euro na dzień w tym śniadanie i obiadokolacja, co było kwotą dwa razy większą od obowiązującej w okolicznych restauracjach (śniadania+obiadokolacja to wydatek rzędu 7 euro na 1 osobę na dzień). Już podczas samego wyjazdu z Krakowa okazało się na kilak dni wcześniej, że godzina została zmieniona z 13.00 na 9.00. Nie miałem wyjścia i przyszedłem o 9.00. Autobus pojechał jechał przez Katowice, stamtąd myślałem, że już na granicę. Po przesiadce w Katowicach na innego autobusu zostałem zawieziony z powrotem do Krakowa i stamtąd na Chyżne. Przyjeżdżając z powrotem do Krakowa zauważyłem godzinę 13.00, czyli identyczną do tej podawanej przez Viator. Podróż trwała 34 godz. i zmęczony oczekiwałem ciszy i spokoju w swoim pokoju. Zostałem przydzielony do małego pokoiku, ale nie spodziewałem się za wiele. Największe zaskoczenie pojawiło się późnym wieczorem po 21, gdy pod moimi stopami podłoga zaczęła podskakiwać. Okazało się, że mieszkam bezpośrednio nad dachem ogromnej dyskoteki, która grała codziennie do 4 rano. Na następny dzień zgłosiłem reklamację do rezydenta i po całodniowym drążeniu tematu trafiłem do pokoiku z widokiem na ścianę, a bezpośrednio przed oknem miałem obciekający tłuszczem, oraz śmierdzący komin z restauracji. Przez cały wyjazd nie byłem w stanie otworzyć okna, bo zapach był bardzo intensywny i nieprzyjemny.
Jedną z obowiązkowych wycieczek fakultatywnych był wyjazd na 2 dni do Albanii. Pierwszy dzień to było zwiedzanie, a drugi, zgodnie z opisem plażowanie. Zwiedzanie z minibusa okazało się wyjątkowo uciążliwe i nie było osoby, która nie mdlałaby z upałów, które panowały w prawie nie klimatyzowanym minibusie. Wieczorem zostaliśmy zakwaterowani w hotelu, który okazał się położony min. 10 km od plaży, a rezydentka zostawiała grupę w hotelu, w którym był basen dodatkowo płatny i mieliśmy wymeldować się na następny dzień do 10.00. Dlatego prawie cały następny dzień spędziliśmy na walizkach nie widząc plaży, bo nie było możliwości dojazdu do niej.
Po wymęczeniu się na 3 wycieczkach i kliku dniach plażowania na zaśmieconych plażach w Ulcinj przyszedł dzień wyjazdu. Wyjazd był wieczorem, a wykwaterowanie o 10 rano. Czas wyjazdu został podany na 2 godziny przed i każdy nerwowo próbował się dowiedzieć i czekał całe popołudnie na informacje o godzinie odjazdu. W końcu została podana 19 i udało się znaleźć autobusy jadące do Polski. Nie udało się natomiast odnaleźć pilota, na którego czekaliśmy 1 godzinę. W końcu pilotka jednego z autobusów wraz z kierowcami poszła poszukać zagubionego Pana, który został przyprowadzony pijany i zachowywał się chamsko.
Podróż powrotna okazała się kolejną zmorą i pomimo braku postoju w korkach trwała 37 godzin, a trasa przebiegała po wszystkich lokalnych drogach, bo zabierane były osoby z mniejszych miejscowości.
Podsumowując, ciesze się, że wyjazd z biurem Viator mam już za sobą. Zła organizacja, wiele niedopowiedzeń, niedomówień i punktów programu, które zakładały, że grupa ma siedzieć i czekać, bo organizatorzy nie powiedzą kiedy jest przyjazd/odjazd, którędy i jak długo jedziemy.
Odradzam biuro Viator, a w szczególności wyjazd do Czarnogóry, który mają w swojej ofercie.
Z poważaniem, Piotr.
już podczas samego wyjazdu z Krakowa okazało się na kilak dni wcześniej, że godzina została zmieniona z 13.00 na 9.00. Nie miałem wyjścia i przyszedłem o 9.00. Autobus pojechał jechał przez Katowice, stamtąd myślałem, że już na granicę. Po przesiadce w Katowicach na innego autobusu zostałem zawieziony z powrotem do Krakowa i stamtąd na Chyżne. Przyjeżdżając z powrotem do Krakowa zauważyłem godzinę 13.00, czyli identyczną do tej podawanej przez Viator.
Jestes pewien ze to wina biura a nie niedoczytania informacji? Skoro termin ustalili na 13 i faktycznie autokar byl na umowionym miejscy o 13 to wydaje mi sie ze jest ok :) dziwie sie, ja takich nieprzyjemnosci nie mialem ale bywa i tak jak widac...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum